Opinie - mieszkańcy

Klimat, ekosystem, leśnictwo

Uwagi i spostrzeżenia na temat naprawy polskiego leśnictwa

prof. Kazimierz Rykowski

Prace nad realizacją zobowiązania rządu do ustawienia ochrony ścisłej na 20% powierzchni lasów państwowych, co było polityczną decyzją w kampanii wyborczej ówczesnej opozycji, oraz prace nad wdrożeniem wyroku TSUE o zaskarżaniu Planów Urządzenia Lasów, toczą się, moim zdaniem, w sposób stwarzający RYZYKO nie osiągnięcia GŁÓWNEGO CELU JAKIM POWINNA BYĆ NAPRAWA POLSKIEGO LEŚNICTWA I ZREFORMOWANIE ORGANIZACJI ZARZĄDZAJĄCEJ PGL LP.

Na zakres prac, organizację, przyjęty styl i zakres aktorów biorących udział, oddziałuje presja czasu i niepełne przygotowanie dokumentacyjne i merytoryczne. Prace podjęto jednocześnie i niezależnie na wielu frontach, przez różne instytucje (Ministerstwo, Sejm, Lasy Państwowe, Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej SGGW), nie respektując parytetów, mających gwarantować zasadę równości uczestnictwa (partycypacji) i przeciwdziałać marginalizacji jakichkolwiek organizacji zawodowych, gospodarczych, społecznych czy innych, pozarządowych. Być może zadania w postaci: (1) wyznaczenia 20% lasów do ścisłej ochrony, oraz (2) kolejnej nowelizacji ustawy o lasach, umożliwiającej wykonanie wyroku TSUE, zostaną zrealizowane, ale stracimy "momentum" do zreformowania gospodarki leśnej i naprawy Lasów Państwowych (PGLLP). Zmarnujemy wzbudzony potencjał.

Istotą problemu nie jest szczegółowy, ten czy inny zapis czy paragraf, lecz charakter, zasady, fundamenty, jeśli kto woli – paradygmat i filozofia leśnictwa. Mimo licznych deklaracji, również wprowadzania regulacji dotyczących tzw. ekologizacji, gospodarka leśna w Polsce pozostała w swym głównym nurcie gospodarką drzewostanową, jeśli kto woli – surowcową.

Na poziomie operacyjnym, wg obowiązujących dokumentów techniczno-gospodarczych, zasad i instrukcji, gospodarka leśna zajmuje się drzewostanem, nie lasem, i nie jest, jak się podaje, gospodarką wielofunkcyjną. Nadszedł czas głębokich przewartościowań w sposobie myślenia.

Kluczem do konstruktywnych i trwałych zmian, oraz rzeczywistej reformy gospodarki leśnej jest przestrzenne i czasowe zróżnicowanie leśnictwa stosownie do społecznych oczekiwań, wartości przyrodniczej, do funkcji lasu, fazy rozwoju, znaczenia w krajobrazie i potrzeb gospodarczych kraju. Do pomyślenia jest więc zróżnicowanie na leśnictwo REZERWATOWE, EKOSYSTEMOWE, DRZEWOSTANOWE, PLANTACYJNE, a każda z tych kategorii powinna dysponować właściwym dla siebie systemem planowania, instrukcją urządzania, zasadami hodowli, systemami ochrony [1].

Rozwiązania uniwersalne są sprzeczne z różnorodnością rzeczywistości przyrodniczej, społecznej, gospodarczej. Będzie to możliwe po uzgodnieniu strategicznego, długookresowego, iteratywnego NARODOWEGO PROGRAMU LEŚNEGO, najwyżej usytuowanego w hierarchii dokumentów normujących zarządzenie lasami. To z tego dokumentu powinny wynikać wszystkie inne. Również wydzielanie przyrodniczo i społecznie ważnych lasów. Ze współczesnej relacji człowieka do przyrody powinna wynikać relacja leśnika do lasu. Taki jest dedukcyjny charakter zarządzania zasobami naturalnymi. Załatwianie bieżących spraw odsunie rozstrzygnięcie strategicznych problemów. I to jest RYZYKO NAJKWIĘKSZE.

Pamiętajmy przy tym, że wprowadzenie do przyrody jakichkolwiek rozwiązań siłą polityczną, skazane jest, wcześniej czy później, na niepowodzenie.

prof. Kazimierz Rykowski