“𝐓𝐲 𝐭𝐮 𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐫𝐳ą𝐝𝐳𝐢𝐬𝐳!”

𝐏𝐥𝐚𝐧 𝐔𝐫𝐳ą𝐝𝐳𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐋𝐚𝐬𝐮, 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐳𝐧𝐞𝐮𝐭𝐫𝐚𝐥𝐢𝐳𝐨𝐰𝐚ć 𝐚𝐤𝐭𝐲𝐰𝐢𝐬𝐭ó𝐰

WSZYSTKIEOPINIE

Anna Kalina-Gagnelied, Marcin Pańków - Inicjatywa Las Młochowski

3/24/20264 min czytać

Podsumowanie Narady Urządzeniowej w Sękocinie

Za nami pierwsze informacyjne spotkanie w sprawie nowego Planu Urządzania Lasu (PUL) w naszym podwarszawskim Nadleśnictwie Chojnów – technicznego dokumentu tworzonego co dziesięć lat w ponad 400 nadleśnictwach w kraju i traktowanego jak świętość przez urzędników Lasów Państwowych Leśnicy wytypowali w tym celu 25 osobową pomocniczą grupę reprezentującą społeczność lokalną – złożoną głównie z przedstawicieli samorządów, i aż trzech osób reprezentujących naszą koalicję inicjatyw leśnych

Zgłosiło się nas kilkakrotnie więcej – bo tyle jest u nas lokalnych inicjatyw zainteresowanych losem wspólnego środowiska przyrodniczego jakim są też publiczne lasy. Ale warszawscy leśnicy najpierw odpisali że nie są w stanie odpowiedzieć w terminie, a potem inne wnioski odrzucili zachęcając niezaproszone organizacje do zgłoszenia urzędowej skargi do wyższego szczebla...

𝐋𝐚𝐬𝐲 𝐒𝐩𝐨ł𝐞𝐜𝐳𝐧𝐞 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐲

Jak pewnie wiecie lub nie, nasze nadleśnictwo jest jednocześnie wyjątkiem w skali kraju w pilotażowym procesie ustanawiania tzw. lasów społecznych, wszczętym dwa lata temu przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, do dziś niedokończonym – u nas 𝐬𝐭𝐚𝐭𝐮𝐬 𝐥𝐚𝐬𝐮 𝐬𝐩𝐨ł𝐞𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐳𝐲𝐬𝐤𝐚ł 𝐜𝐚ł𝐲 𝐨𝐛𝐬𝐳𝐚𝐫 𝐥𝐚𝐬ó𝐰 𝐩𝐮𝐛𝐥𝐢𝐜𝐳𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐩𝐨𝐝 𝐳𝐚𝐫𝐳ą𝐝𝐞𝐦 𝐧𝐚𝐝𝐥𝐞ś𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐚 mimo braku konsensusu z jego urzędnikami co do sposobu gospodarowania nimi. O długotrwałych zmaganiach w tej sprawie, o wielu petycjach, dyskusjach samorządowych, poselskich interpelacjach, artykułach w prasie, i przede wszystkim o długotrwałych zmaganiach naszej koalicji inicjatyw w Urzędzie Wojewódzkim zarządzanymi przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w w nadleśnictwie pisaliśmy wielokrotnie, najwięcej jesienią 2024

Długo czekaliśmy na nowy PUL, skoro od lat urzędnicy Lasów Państwowych powtarzają jak mantrę że jest to właśnie 𝐓𝐄𝐍 𝐌𝐎𝐌𝐄𝐍𝐓 – kiedy to przychodzi czas na partycypację społeczną. „Musicie zaczekać na nowy PUL” albo „Trzeba było brać w udział w konsultacjach obecnego PUL” (Co też niektórzy z nas 10 lat temu robili – bez skutku).

Jednak teraz, kiedy rozpoczynają się prace na nowym PUL, leśnicy przekazują komunikat o treści przeciwnej do tej, którą niósł kiedyś slogan reklamowy IKEA: Ty tu urządzisz (bo to twój dom).

𝐖𝐲𝐫𝐞ż𝐲𝐬𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲 𝐬𝐩𝐞𝐤𝐭𝐚𝐤𝐥

Czego się dowiedzieliśmy na spotkaniu informacyjnym w sprawie PUL jako szczątkowa reprezentacja osób i instytucji zaangażowanych?

Potwierdził się tak zwany czarny scenariusz – że mamy wziąć udział w starannie wyreżyserowanym spektaklu partycypacji i że zanosi się na swoisty „reset” ustępstw wywalczonych wieloletnim wspólnym wysiłkiem - reset ze strony leśników, skoro wraz z nowym planem urządzania lasu ustępstwa te idą w niepamięć. Do takiej hipotezy skłania protokół z założeń planu i fakt, że leśnicy, mocno zasileni przez kolegów z Warszawy, planowo nie chcieli informować innych uczestników przyszłego Zespołu (głównie samorządowców) o wstępnych efektach ministerialnego procesu. A im dalej w las, tym bardziej się okazuje, że nowy plan jego „urządzania”, zamiast otwierać przynajmniej furtkę do poważniejszego zwrotu ku leśnictwu ekosystemowemu, staje się dla leśników narzędziem za pomocą którego zamierzają cofnąć czas i wrócić do status quo sprzed mniej więcej 3 lat

𝐉𝐚𝐤 𝐧𝐚𝐬 𝐮𝐫𝐳ą𝐝𝐳ą

W dużym skrócie cały rozciągnięty w czasie proces tworzenia PUL składa się z trzech etapów:

  • pod koniec zeszłego roku odbyła się zamknięta Narada Wstępna (dostaliśmy protokół)

  • za chwilę, dokładnie 27 marca odbędzie się decydująca Narada Urządzeniowa otwarta dla wszystkich zainteresowanych

  • a za rok Narada Projektu Planu, który zostanie sporządzony w połowie przyszłego roku, a potem podpisy kolejno dyrektorów leśnych i ministra

𝐃𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐩𝐞𝐤𝐭𝐚𝐤𝐥 𝐢 𝐬𝐤ą𝐝 𝐡𝐢𝐩𝐨𝐭𝐞𝐳𝐚 𝐜𝐳𝐚𝐫𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐜𝐞𝐧𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐳𝐚?

To proste. Na spotkaniu informacyjnym okazało się, że wspomniany Zespół, w którym znaleźliśmy szczątkową reprezentację, ma zacząć działać 𝐏𝐎 𝐧𝐚𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐮𝐫𝐳ą𝐝𝐳𝐞𝐧𝐢𝐨𝐰𝐞𝐣, na której zapadną kluczowe decyzje co do sposobów zagospodarowania lasu (!). Zespół ma zresztą i tak ma pełnić tylko funkcje doradcze. Czyli najpierw leśnicy podejmą decyzje jakie będą założenia i metody na dziesięć lat, a potem my w ramach Zespołu Lokalnej Współpracy będziemy i w tym „doradzać” – traktowani jako osoby obeznane z lasami, koło których akurat mieszkamy – jako przedstawiciele i przedstawicielki „naszych małych ojczyzn” jak to sentymentalnie ujął na spotkaniu jeden z urzędników LP. Czyli prawdopodobnie będziemy też umiejętnie rozgrywani przeciwko sobie – komu nieco poluzować kosztem kogo. I co ciekawe, o masowym usychaniu sosen na spotkaniu nawet nie było mowy. Ani o suszy hydrologicznej, której katastrofalnych skutków mocno doświadczają też lokalne lasy publiczne.

𝐏𝐨𝐝𝐰𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐬𝐤𝐢𝐞 𝐥𝐚𝐬𝐲 𝐧𝐚𝐝𝐚𝐥 𝐳𝐚𝐩𝐥𝐞𝐜𝐳𝐞𝐦 𝐬𝐮𝐫𝐨𝐰𝐜𝐨𝐰𝐲𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐦𝐲𝐬ł𝐮 𝐝𝐫𝐳𝐞𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨

Co zamierzają robić u nas leśnicy od 2028 roku? W uproszczeniu zamierzają „ograniczyć cięcia zupełne”, a w newralgicznych miejscach nawet ich nie robić, co jak wiemy z doświadczenia jest tyleż niewiążące, co zwodnicze. Bo nie chodzi nam tylko o wygodę spacerowiczów lub o formy zrębów, ale w ogóle o skandaliczny fakt że w tak newralgicznym obszarze w ogóle chcą prowadzić dalej leśnictwo nastawione na surowiec, z wiekiem rębnym drzew gdy najbardziej opłaca się je ściąć, etatem rębnym pod kontrahentów w przemyśle itd. Leśnicy przyciśnięci o to jak ich obecne plany mają się do ustaleń podjętych w ramach niedokończonego pilotażu ministerstwa odpowiadają, że pytali w dyrekcji regionalnej w Warszawie, ale nikt tam tego nie wie. Na pytanie dlaczego nie wystosowali w tej sprawie formalnego zapytania do MKiŚ odpowiadają wymijająco. Krótko mówiąc – zachowują się jakby tego wszystkiego nie było, bo… pilotaż ministerstwa nie zyskał jeszcze formy prawnej. A gdyby to się zmieniło, to w przyszłości będzie można zasłonić się czym? Zgadnijmy: świętością Planu Urządzenia Lasu...

Niewątpliwą korzyścią z uczestnictwa w ZLW jest możliwość bliskiej obserwacji powstawania technicznego dokumentu otoczonego nimbem świętości prawnej naszego państwa w państwie obejmująceg niemal ⅓ jego terytorium. Na szczęście oprócz tego możemy – jak wszyscy inni – zgłaszać „uwagi” do projektu Narady Urządzeniowej, która odbędzie się w ten piątek, 27.03.26. Podobno uwagi przeczyta dyrektor w Warszawie i odpowie. Zgadnijmy co? Że wszystko prowadzone jest według reguł trwale zrównoważonej i wielofunkcyjnej gospodarki leśnej. Czyli w ramach reżimu leśnictwa drzewostanowego, które ma być ponoć jedynym możliwym, choć powszechnie wiadomo że nie jest. Uwagi można zgłaszać od momentu opublikowania efektów Narady, przez trzy tygodnie...

Czytaj post na Facebook'u →