𝙉𝙞𝙚 𝙩𝙮𝙡𝙠𝙤 𝙟𝙚𝙢𝙞𝙤ł𝙖 𝙞 𝙨𝙪𝙨𝙯𝙖

𝘾𝙯𝙮𝙡𝙞 𝙘𝙤 𝙣𝙖𝙨 𝙘𝙯𝙚𝙠𝙖 𝙬 𝙇𝙖𝙨𝙖𝙘𝙝 𝘾𝙝𝙤𝙟𝙣𝙤𝙬𝙨𝙠𝙞𝙘𝙝 𝙞 𝙘𝙯𝙚𝙜𝙤 𝙡𝙚𝙨́𝙣𝙞𝙘𝙮 𝘾𝙞 𝙣𝙞𝙚 𝙥𝙤𝙬𝙞𝙚𝙙𝙯𝙖̨?

WSZYSTKIEOPINIE

Anna Kalina - Inicjatywa Las Młochowski

3/13/20263 min czytać

Cięcia sanitarne i masowe zamieranie lasów...

Według Rocznika Statystycznego Leśnictwa z 2019 r. (CILP, 2020) drzewostany sosnowe zajmują 60,1% całkowitej powierzchni lasów w Polsce, przy czym prawie 30% tych drzewostanów jest dotkniętych jemiołą

W tym tygodniu okoliczne urzędy (urzędy gmin Brwinów, Michałowice i miasta Podkowa Leśna) otrzymały pismo informujące: " Nadleśnictwo Chojnów w najbliższych dniach rozpocznie cięcia sanitarne w lasach sąsiadujących z głównym kompleksem leśnym 'Las Młochowski' pomiędzy Nadarzynem a Otrębusami."

Cięcia te tłumaczone są masowym zamieraniem sosny na terenie nadleśnictwa

Zajmijmy się zatem faktami wychodząc od podstaw. Na terenie leżącym w granicach nadleśnictwa od szeregu lat obserwowane jest zjawisko opadania wód gruntowych. Średnio poziom wód obniżył się o ok 6-7 m (informacje min. od firm wykonujących odwierty pod studnie). Leśnicy posiadają aktualną i szczegółową wiedzę o sytuacji hydrologicznej w regionie tym bardziej, że o ironio w centrum nadleśnictwa, w Sękocinie zlokalizowany jest Instytut Badawczy Leśnictwa

O skali suszy leśnicy wiedzieli więc od dawna, choć działania mające jej przeciwdziałać w skali tego terenu należy uznać za symboliczne.

Mimo posiadanej wiedzy skala wycinek założona w Planie Urządzania Lasu, który powstał ok roku 2016 nie została zmniejszona w obliczu poważnej suszy.

Tu na filmie wyraźnie widać liczne dojrzałe kępy jemioły w koronach sosen

Na stronie nadleśnictwa można przeczytać, że sposobem na walkę z jemiołą jest wycinanie drzew porażonych.

Dlaczego zatem leśnicy nie robili tego kiedy skala problemu była o wiele mniejsza?

Wycinki za to były prowadzone wg założeń PUL. Zatem na jedną katastrofę nakładane były kolejne mikro-katastrofy w postaci rębni zupełnych i gniazdowych.

Dlaczego używamy słowa "katastrofy"? Bo tym właśnie są cięcia w lasach z punktu widzenia przyrodniczego.

Jaki był szybki efekt bezpośredni?

W okresie dwóch lat od cięć wokół powierzchni pozbawionych dojrzałych drzew, sosny zaczęły zamierać z dwóch powodów:

Po pierwsze odsłonięcie gleby spowodowało jeszcze intensywniejsze parowanie i pogorszenie warunków wodnych

Po drugie lokalne zmiany mikroklimatu wokół każdego miejsca cięć. Polegają one min. na odsłonięciu pni drzew co sprzyja pojawieniu się owada, przypłaszczka granatka, który właśnie w warunkach wyższych temperatur chętnie zasiedla drzewa

Zjawisko nasila się wyraźnie wokół miejsc cięć. Tam widać więcej drzew martwych, już pozbawionych kory

Po trzecie wszystko to jest śmiertelnym zagrożeniem dla rosnących w naszych lasach sosen masowo porażonych jemiołą. Jest ona gwoździem do trumny tego gatunku u nas.

Normalnie drzewa doświadczające suszy redukują parowanie wody z organizmu poprzez zamykanie aparatów szparkowych. Jemioła rosnąca na sosnach nie robi tego, przez co paruje cały czas i staje się jak nieustannie odkręcony zawór, przez który drzewo traci resztki cennej wody. Co więcej jemioła zabiera węgiel i sole mineralne żywicielowi. Osłabia przyrosty roczne, obniża jakość wytwarzanych nasion i negatywnie wpływa na współpracę drzewa z grzybami mikoryzowymi

Tu pojawiają się pytania...

Czytaj dalej post na Facebook'u →